Pandemonium - Miasto Demonów
Krąg 6 => Sklepy => Wątek zaczęty przez: Syriusz w Luty 10, 2014, 17:37:53
-
Można tu kupić rzeczy ze złota.
Są tu: złote noże, miecze, sztylety, monety, kielichy, dzbany, biżuteria, przyciski do papieru, wieczne pióra, figurki, posągi, kadzidła, szkatułki, skrzynie, ozdoby itp.
-
Weszli Dust Devil, Sevas i Schwaerze.
-
Weszłam. Rozejrzałam się.
-
-Ykhm. - mruknął Dust Devil. -Tu nikogo przynajmniej nie ma.
-Jeśli byś coś chciała - bierz. - wtrącił Sevas.
______________________
Sezon pamiątek czas zacząć xD
-
- A jaka jest najlepsza broń?
-
-To chyba zależy od tego, czym wolisz walczyć. Ja na przykład lubię miecze, Schwaerze noże i sztylety, a Sevas woli walczyć własnymi rogami, zębami i pazurami. Ale na dobrą sprawę, to nawet jak komuś przyłożysz w łeb przyciskiem do papieru, to nie prędko wstanie, o ile nie jest demonem.
-
- Ale przycisk do papieru jest żałosny. Ja wolę jakąś prawdziwą broń.
-
-Noże, miecze, sztylety, fiolki na truciznę, strzały, łuki, kusze, i takie tam.
-
- No to... Może jakiś sztylet?
-
-Psze bardzo. - Schwaerze usunął się Lenie z drogi i zatoczył łapą krąg wokół siebie, szczeniaka i reszty demonów, wskazując na ustawione pod ścianami stoły, gęsto pokryte wyrobami ze złota lub pozłacanymi.
-
-Ej, Schwab (xD), patrz. - Sevas wygrzebał skąś sztylet w dziwnie rzeźbionej pochwie, ozdobionej wizerunkami ryb o ogromnych szablastych zębach, i wyszczerzył się do demona.
Schwaerze rzucił mu skonsternowane spojrzenie.
Sevas zrobił deko zmieszaną minę i pokiwał głową.
-Rozumiem, za wcześnie.
-
Spojrzałam na Sevasa *nie mam pojęcia czy to się odmienia* lekko zdezorientowana.
- Co to jest? Co jest za wcześnie?
-
(Odmienia, odmienia xD)
-Powiedział do mnie ''Schwab'' (w sensie, że ''Szwab'' xD), bo mam niemieckie imię, a z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu ma uraz do Niemców. A za wcześnie, bo pokazał mi sztylet z zębatą rybą głębinową, co jest oczywiste, że miał na myśi Lewiatana. - Schwaerze rzucił Sevasowi miażdżące spojrzenie.
-
- A mogę ten sztylet? - spojrzałam na Sevasa z miną ,,Dawaj ten sztylet, bo będzie źle".
-
-Jasne. - Sevas wyszczerzył się i podał Lenie sztylet z rybą.
-
- A czy tym sztyletem można zabić Lewiatana? - wzięłam sztylet od Sevasa i przyjrzałam mu się.
-
-Nie, no co ty. Lewiatanów nie da się zabić. Datego siedzą w Czyśćcu.
-
- Uh, szkoda. Jaki jest najlepszy stąd miecz? Też bym sobie wzięła...
-
Dust Devil wzruszył ramionami.
-Wszystkie są dobre. Weź kilka, i sprawdź, którym ci się najlepiej walczy.
-
- Dobra, chyba wystarczy mi tylko sztylet. Gdzie teraz idziemy? Może jeszcze raz pójdziemy do Czyśćca?
-
-Nie. - Dust Devil pokręcił głową. -Właściwie byliśmy już wszędzie. No, może nie we wszystkich sklepach, ale tam jest to samo, co tu, tylko z innych metali, lub skór, i na drugim Środku, bo tam siedzą Dusze z jakimiś innymi demonami.
-
- Hmm. - zastanowiłam się.
Czyli to koniec wycieczki? Nie, tak to nie miało wyglądać. Wyobrażałam sobie jakieś wielkie potwory, wojny na śmierć i życie, ucieczki i tak dalej. A tu co? Sklep, jeden Lewiatan. Trudno. Widocznie te demony nie mają tu tak fajnie jak się wydawało.
- Dusze? Jak Dusze mogą siedzieć?
-
-Nie takie normalne dusze. Dusze, czyli ''gang'' świętoszkowatego brata Bezana. Ich prawdziwa, dłuższa nazwa jest po enochiańsku, coś z duszami, czasem i lodem. A my, ''gang'' Bezana, nazywamy się Cacciatori Notturni Alla Mezzanotte, czyli w skrócie Łowcy lub Nocni Łowcy.
-
- Eee... Aha? - skrzywiłam się. - To co teraz? Koniec wycieczki?
-
-Ehem.
-
- No to może pójdziemy do Czyśćca? A potem do Lobo. - mruknęłam biorąc jeszcze jeden, pierwszy lepszy sztylet.
-
-Nieee. Od razu do... Jak to się nazywa? Lobo? Do Lobo. - Schwaerze pstryknął pazurami. On i Lena zniknęli.
___________________________
Jesteś z Schwaerze w Lobo, w pałacu Syra xD